gość numero dodici – Barbara Marszałek

Gościa numero dodici ściągnąłem dla Was z nad Wełtawy, przybywa wraz z zestawem wierszy trzech prosto z Czech, a dokładniej z Pragi. Przedstawiam nietuzinkowego obieżyświata i poetkę Barbarę Marszałek, dla większości znana pod pseudonimami Adela tudzież Igamiga. Dzięki jej uprzejmości zapraszam teraz do poczytania wierszy mojego wspaniałego gościa i przypominam, że notkę o autorce należy odwiedzić w zakładce „GOŚCIE POEZJI”.


 

 

Miłość

 

Ja łowca wiatru przyjdę na palcach, najciszej jak się da
i  w czerwcu napiszę wiersz,
jak bezwstydnie rozbieram cię z wszystkich wątpliwości.
Na strzępy.
W świecie motyli nie żyje się długo.

 

Barbara Marszałek


 

mieszkanie wewnętrzne

 

Mieszka we mnie cień wielkiego stołu,
szkolny apel i pierwszy pocałunek.
Tłoczno, wspomnienia przychodzą i odchodzą,
niektóre nie zamykają za sobą drzwi. Przeciąg.
Nic z tego, nigdzie nie wyfrunie ten strach,
nieprzewidywalny jak piekło-niebo z papieru.

Mieszka we mnie szafa wypchana po brzegi miejscem,
z którego najlepiej widać wrzosowiska,
dom na drzewie, ciepłe mleko w kubku.
Tłoczno, obijają się o siebie upadki i siniaki,
dobre słowa, schowane na dnie pozytywki.
Bliska okolica serca.

 

Barbara Marszałek


 

za osiedlem jest park

 

Nie piszcie, nie dzwońcie.
Nie mam żadnej myśli do pożyczenia.
Dobrze mi w kocu z długimi żółtymi frędzlami.

Żukom jest wszystko jedno, wolę rozmawiać z nimi,
gdy czerwone czupryny piskląt wychodzą z ukrycia,
a pan w dresie potyka się o korzeń, drzewo milczy sto lat.

Rozdeptany żuk tuż przed śmiercią,
brzmi jak chrupany chips; mrówka umiera ciszej.
Pod podeszwą liście, pióra i skrawki sierści.

Nie piszcie, nie dzwońcie.
Nabieram wody w usta ze strumienia,
w którym kąpały się dwa wróble.

Dziś, tak jak one, pokonałam dwa kilometry.
W dziupli herbata z plasterkiem cytryny,
Jezus na krzyżu, wiśniowe firanki, zwątpienie.

Nie umiem naśladować głosów ptaków.

 

Barbara Marszałek


 

Są miejsca, które zobowiązują, których architektonicznej tradycji nie można po prostu zlekceważyć. Miasta, które mimo wielowiekowej historii, wciąż imponują ilością i strzelistością wież. Należy do nich Praga, a zwłaszcza jej stara część, wpisana ma listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ale nowoczesność rządzi się swoimi prawami. A do tych praw należy budowa wieżowców. Nie omijają one również czeskiej stolicy. Jednym z nich jest Walter Towers, którego projekt powstał w duńskim biurze architektonicznym BIG (Bjarke Ingels Group). Jego efektowna bryła przypomina literę „W”, która została skręcona i rozciągnięta w przestrzenną strukturę.

Walter-Towers-Praga-proj.-Bjarke-Ingels-Group

Praga to piękne miasto, ale myślę, że wiersze Barbary Marszałek wcale od niej nie odbiegają, mam rację…?


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *